Wpisy z kategorii 'Zioła'

Piłka nożna

Piłka nożna Piłka nożna to dyscyplina sportowa, która dostarcza nam wiele rozrywki i emocji. Jest uprawiana prawie przez każdego. Swoje zasady gry ma bardzo proste. Ogólną rozgrywkę cechuje się jako wartą uwagi chociażby przez to, że potrafi dostarczyć nie tyle co zabawy, ale co frajdy.Piłka nożna jako sport od 1900 roku jest dyscypliną olimpijską i można teraz na niej trzepać niezłe zyski. Wystarczy tylko trenować siebie i później z tego wszystkiego zarabiać. Piłka nożna, z angielskiego football to najpopularniejszy sport jaki istnieje na świecie, uprawia go wiele mężczyzn jak również kobiet. Pisząc, a właściwie opisując historię tego sportu nie możemy wiele powiedzieć, ponieważ mało prawdopodobne jest to, że grano już wcześniej w takowy sport, dokładniej jeszcze w przedkolumbijskiej Ameryce (rytualne zawody Azteków)…Przypuszcza się, że słowo football, czyli piłka nożna powstało już w starożytnej Anglii i dopiero teraz przybrało na odpowiedniej popularyzacji. W piłce nożnej występują także kary, mecz zwykle trwa 90 minut, na dwie połowy (45 min. dla każdej). Sporty letnie także mają swoje zastosowanie. Mowa tutaj oczywiście o siatkówce – takiej standardowej, w którą możemy grać, np. przy swoim domu, jak również przy siatkówce plażowej – typowy sport letni, który jest uprawiany na wakacje, często możemy spotkać tłumy ludzi odbijających piłkę na plaży. Siatkówka plażowa jest od 1996 roku dyscypliną olimpijską. Regulamin gry jest stosunkowo prosty i zbliżony do normalnego regulaminu gry w siatkę. Istnieją kary – tzw. żółta kartka, czyli ostrzeżenie i nie trudno się domyśleć co dalej.Piłka siatkowa to nieco delikatnie zmodyfikowana wersja piłki plażowej. Różnica to między innymi to, że w siatkową możemy grać na hali sportowej, a w piłkę plażową to raczej tylko i wyłącznie na plaży, bo innego wyjścia tutaj nie ma.Zwykle jedna drużyn składa się z dwóch zawodników, według własnych reguł możemy sobie dobierać nowych. Rozstawiamy się po obu stronach boiska. Grupa A zajmuje boisko A, a grupa B zajmuje boisko B – więc z zasadami nie ma wielkiego problemu.

Skoki narciarskie

Skoki narciarskie Skoki narciarskie przez społeczeństwo uprawiające oficjalne sporty ekstremalne bardzo długo nie były akceptowane jako tego rodzaju dyscyplina. I do tej pory nie jest to zaakceptowane, ale z drugiej strony ciężko nie nazwać skoków narciarskich dyscypliną ekstremalną. Każdy, kto choć liznął tej dyscypliny, leciał kilka sekund z szybkością kilkudziesięciu kilometrów na godziną, wie, że jest to sport jak najbardziej ekstremalny. Sport ten wymyślono w połowie XIX wieku, a od 1924 roku są organizowane systematycznie zawody. W tym sporcie wyróżnia się punkty za uzyskaną podczas lotu odległość lądowania. To bardzo ważny element, ponieważ dzięki niemu może osiągnąć wystarczającą ilość punktów, by wytrzeć konkurencję. Poza tym może wtedy też mniejszą uwagę poświęcić na styl, który także jest oceniany. Najpoprawniejszą formą lądowania jest tak zwany telemark. Jury oceniają skok ogólnie sumując punkty z obydwu tych kryteriów. Ponadto jest to sport zaliczany do elitarnych, ponieważ nie każdy amator może się za niego zabrać. Największy skok został wykonany przez Nowrwega o nazwisku Bjorn Einar Romoren, a wynosił on 239 metrów. Rekord ten został ustalony w Planicy, gdzie stoi największa skocznia na świecie. Snowboarding w wielkim uproszczeniu jest śnieżną wersją skateboardingu – deskorolki. Jednak jest to nieuzasadnione, ponieważ obydwie te dyscypliny różnią się stylem, techniką i przede wszystkim warunkami, w których mogą być uprawiane. Jest także kilka podstawowych zasad, które znacząco odróżniają te dwie techniki. Jest nią na przykład formuła, która mówi o tym, że z deskorolki można w razie problemów zeskoczyć – ze snowboardu już niebardzo. Również snowboarding dzieli się na wiele konkurencji – są to half-pipe, big air czy slope style. Każda ma oddzielną charakterystykę i uprawiana jest przez ludzi, którzy chcą konkretnie dobrać swój własny styl. Istnieją także sposoby jazdy przy pomocy poręczy na zasypanych schodach – chociaż ten styl jazdy jest prawdziwą torturą dla deski, która mimo wytrzymałości jest bardzo wrażliwa na wszelkie twarde powierzchnie. W tym sporcie najważniejszymi elementami są skomplikowane ewolucje wykonywane na dużej skoczni – to najbardziej widowiskowy element tego sportu, ponieważ zawodnicy wyskakują na wysokość do kilku metrów, gdzie mogą wykonać kilka ewolucji naraz. Do najlepszych zawodników tego sportu należą Danny Kass, Shaun White oraz jeden rodzynek w tym składzie prosto z Polski – Kamila Kowalska. Surfing w wolnym tłumaczeniu jest jazdą na przygotowanej do wodnych warunków desce. Ślizg polega na ułożeniu deski na fali morskiej w taki sposób, by była ona przez nią pchana, co daje złudzenie jeżdżenia po niej. Wielki boom na surfing rozpoczął się w latach siedemdziesiątych, na wyspach hawajskich. Jednak pierwsza wzmianka o tym sporcie pochodzi z 1778 roku, kiedy to kapitan jednej ze swoich ekspedycji po Oceanie Spokojnym trafił na wybrzeże, gdzie tubylcy ujeżdżali fale na specjalnych deskach. Kiedy ta koncepcja trafiła do szerszego społeczeństwa, rozpoczęła się jego popularyzacja. Ze względu na wiecznie ciepłe wody w okolicach wysp hawajskich, właśnie tam zarejestrowano największy oddźwięk tego sportu. Na południu Francji pojawiły się pierwsze deski do surfowania w na początku lat sześćdziesiątych, kiedy to przywiózł ją żeglarz, niejaki Peter Viertel. I od tego czasu zaczęły powstawać pierwsze większe zgrupowania. Sport ten bardzo długo nie miał swojego oficjalnego patrona, a jego legenda, pasja i technika przekazywana była pocztą pantoflową. Po prostu ze względu na jego ograniczenie uprawiania wyłącznie w wodzie, nie był atrakcyjny w innych krajach, tym bardziej tych, które nie miały dostępu do morza czy oceanu. Surferów charakteryzuje obojętność wobec bogatej historii ich sportu, której mogliby pozazdrościć ludzie uprawiający inne, mniej atrakcyjne historycznie dyscypliny.

Pływanie

Pływanie No dobrze, może nie do końca wyszło nam z bieganiem i rowerem, ale jakoś sił brakuje. W poszukiwaniu sposobu na wzmocnienie wybieramy pływanie. Jak wiadomo na basen wstęp mają tylko posiadacze czepków, bez okularów do pływania w wodzie, tarci się najlepszą zabawę. Zresztą co to są za koszty, prawdziwe pieniądze to zapłaciliśmy za rower, który stoi w garażu. Chmmmm…. w okularach, czepku i kostiumie wychodzimy z szatni, jakoś tak dziwnie bez ubrania. Bluzka zawsze zakrywała te kilka fałdek na brzuchu, a spódniczka przykrywała tylnie części ciała. Mijamy wielkie lustra, w których nasze odbicie niemalże woła o pomoc, jakby tego było mało mijają tak jacyś super przystojni ratownicy, który wzroku nie odrywają od pięknych pań w jacuzzi. Kiedy wreszcie wchodzimy do wody, czujemy się już niczym morsy, wśród zgrabnych delfinów. Ochota na pływanie znikła razem z nami w szatni, koniec tego. Najpierw trzeba wyrzeźbić sylwetkę, a dopiero potem założyć kostium kąpielowy. Z bieganiem nie wyszło, do tego sSportu trzeba mieć jednak odpowiednią kondycje, a tą przecież najpierw trzeba sobie wyrobić. Doskonałym sposobem na wyrobienie kondycji będzie jazda na rowerze. No tak, ale nasz stary rower raczej nie nadaje się na dłuższe trasy. A przecież wokół domu jeździć nie będziemy (nawet jeśli mielibyśmy taką ochotę, bo po doświadczeniach z bieganiem, wiemy już że może nie być łatwo). Trzeba kupić rower. Jakiś najzwyklejszy, właściwie byle jaki. Wracamy z zakupów do domu, z najlepszym modelem roweru górskiego. Wiemy, co prawda, że miało to wyglądać inaczej, ale sprzedawca uświadomił nam, że nie ma najmniejszego sensu kupować tych starych rowerów, bo one zupełnie się nie sprawdzają, kiedy chcemy jeździć częściej niż raz w tygodniu. Dla naszego bezpieczeństwa kupiliśmy tez ochraniacze na łokcie i kolana, kask, w końcu nigdy nie wiadomo, dawno się nie jeździło, a tymi samochodami jeżdżą jak wariaci. Jutro sobota, wolny dzień, w sam raz na dobry początek, wyruszymy rano, zrobimy długą trasę na obrzeżach miasta. Nastawiony poprzedniego dnia budzik dzwoni nie miłosiernie, jednocześnie całkiem bez sensu. Przecież jeżeli sSport ma być przyjemnością, to nie ma się co katować. Kolejne przebudzenie koło 12. Oj chyba już nie ma sensu ruszać na tę wycieczkę, o której byśmy wrócili.

Dziecięca psychika

Dziecięca psychika Wiele osób wychowujących dzieci, rodziców, opiekunów, nie zdaje sobie sprawy jak bardzo okres wychowywania dziecka jak i samo wychowania oddziałuje na psychikę dziecka. Już nawet samo przysłowie mówi, „czym skorupka za młodu nasiąknie . Wychowanie dziecka w najmłodszych latach jest jednym z najważniejszych jego etapów uspołeczniania, to właśnie wtedy kształtuje on swój charakter, kształtuje swój kręgosłup moralny, określa co mu wolno czego nie wolno, przedstawia mu także formę życia jak i formę sposobu życia. Jest to niewątpliwie ważne w życiu każdego człowieka, dziecko takie nabywa wtedy różnych unikalnych wartości, które mogą być na Zasze zaprzepaszczone jeśli nie zostaną wdrążone właśnie w tym okresie. Mam tutaj na myśli chociażby takie elementy jak odwaga, rozwaga, śmiałość czy kreatywność. Jeśli za młodu dziecko nie nauczy się tych elementów, nie nauczy się jak sobie radzić w sytuacjach stresujących, w nagłych i nieprzewidzianych okolicznościach, może być to naprawdę dla niego burzące i destrukcyjne. Dzieci boją się wielu rzeczy. Lęk w dziecku może wywołać zarówno duże zwierze jak i nawet klaun który stworzony jest w sumie dla celów rozrywkowych i takich by dziecko rozprawić. Wszystko to ukrywa się w dziecka psychice. Jeśli dziecko obejrzało jakiś film w którym to klauny są przedstawiane jako te czarne charaktery które chodzą po nocy i zabijają, wtedy jest bardzo duże prawdopodobieństwo iż owe postacie będą wywoływać w dziecku lęki. Dlatego taki duży nacisk jest nakładany na to by dziecko nie oglądało zbyt dużej ilości horrorów, lub by całkowicie uchronić dziecko od oglądania takiego typu filmów, a wszystko dlatego, że mogą one mieć znamienny skutek wypaczenia jego psychiki. Dziecko w bardzo prostoliniowy sposób rozumuje, bardzo prosto przyswaja informacje co jest dobre a co złe. Skoro klauny w filmie są złe, to w rzeczywistości także zapewne tak będzie. Jeśli w filmie dziecko zobaczy iż w szafie może się chować potwór, bardzo prawdopodobne będzie że może wyobrażać sobie także takiego potwora w swojej szafie, co może jak najbardziej powodować u niego lęki które są uwarunkowane bezpośrednio w jego psychice, i na co nie ma znacznego wpływu gdyż pracuje tutaj już jego wyobraźnia.